Oficjalnie w zaplanowanych w dniach 14-20 września białorusko-rosyjskich manewrach blisko granic NATO weźmie udział 13 tysięcy żołnierzy. Jednak minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen (na zdjęciu) nie wierzy w te dane i mówi o ponad 100 tysiącach.
– Bezdyskusyjnie, obserwujemy demonstrację siły i możliwości Rosji – stwierdziła podczas wizyty w stolicy Estonii, Tallinie, gdzie odbywa się spotkanie ministrów obrony krajów Unii Europejskiej. – Każdy, kto w to wątpi, powinien wziąć pod uwagę wysokie liczby żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach Zapad. To więcej niż 100 tysięcy.
Manewry zaplanowane są na terytorium Białorusi, w Okręgu Kaliningradzkim, na wodach Bałtyku i blisko granic Rosji z krajami bałtyckimi. Ich kulminacja rozpoczyna się za tydzień, ale ćwiczenia już praktycznie trwają. Rosja twierdzi, że mają charakter defensywny, jednak scenariusz wskazuje, że trudno brać wyjaśnienia Moskwy i Mińska za dobrą monetę. Tak duża liczba żołnierzy biorących udział w manewrach, jak i podawanie nieprawdziwych liczb, byłoby złamaniem traktatów rozbrojeniowych i bezpieczeństwa w Europie.
Oprac. MaH, Reuters.com
fot. Jim Mattis – 170628-D-GY869-213
