W załączonym filmie Aleksiej Nawalny opowiada, jak Władimir Putin przekazał zięciowi prawie 2 miliardy dolarów, a Fundacja Walki z Korupcją podała go za to do sądu. Czy za sprawą pozwu Nawalnego Putin skończy tak jak Al Capone?
Gigantyczną kwotę 1,75 mld dolarów firma SIBUR – rosyjski potentat petrochemiczny – otrzymała rok po tym, jak jej głównym udziałowcem został zięć Władimira Putina, Kirył Szamałow (w 2013 roku, kiedy poślubił córkę Putina, Katerinę, jego udziały w firmie wzrosły pięciokrotnie).
Kirył Szamałow to syn dobrego znajomego Putina – Nikołaja Szamałowa – jeszcze z czasów, kiedy razem tworzyli grupę Spółdzielni Oziero (PISALIŚMY O TYM TU) – to właśnie ta biznesowa grupa stała się zapleczem, które Putin przywiózł ze sobą z Petersburga, kiedy wspiął się na szczyty władzy.
Warto odnotować (pisał o tym Reuters), że Kirył Szamałow, w wieku zaledwie 20 lat i nie mając ukończonych studiów!, został… głównym doradcą prawnym ds. międzynarodowych kontaktów gospodarczych Gazpromu, a trzy lata później taką samą funkcję objął w Gazprombanku, w którym w 2008 r. wraz z brat Jurijem znaleźli się w zarządzie. O Juriju wspominamy niejako “przy okazji”, ponieważ był on również dyrektorem SIBURU, którego głównym udziałowcem został później Kirył – nota bene na zakup akcji SIBURU Kirył dostał bardzo nisko oprocentowaną pożyczkę od Gazprombanku – tego, którego starszy brat Jurij był wiceprezesem…
Aleksiej Nawalny zaskarżył do sądu Władimira Putina. Ale nie za mafijne powiązania władcy Kremla i nie za to, że 2 miliardy trafiły do kieszeni jego zięcia. Zdaniem Nawalnego prezydent Federacji Rosyjskiej naruszył ustawę o przeciwdziałaniu korupcji, a konkretnie jej artykuł 10, w którym mowa jest o konflikcie interesów. Władimir Putin, który osobiście podpisał rozporządznie o przekazaniu pieniędzy firmie zięcia, nie ujawnił, że zachodzi konflikt interesów, do czego był, zgodnie z obowiązującym w Rosji prawem, zobligowany. Czy za sprawą Nawalnego skończy tak, jak Alphonso Capone?
Kresy24.pl



