W najbliższy czwartek w Warszawie prezydent Andrzej Duda spotka się z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Podczas spotkania, które odbędzie się wieczorem w Belwederze, prezydent Duda i Stoltenberg będą rozmawiać w cztery oczy o rosyjsko – białoruskich manewrach Zapad -2017, które we wrześniu zostaną przeprowadzone na Białorusi.
Zaplanowane jest także spotkanie plenarne, w którym prezydentowi towarzyszyć będzie Krzysztof Szczerski, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.
Do wizyty dojdzie na trzy tygodnie przed rozpoczęciem na Białorusi manewrów Zapad – 2017, – przypomina oficjalna strona polskiego prezydenta. Będą to największe tego typu manewry od 2013 roku. Według oficjalnych informacji podawanych przez stronę rosyjską, w manewrach, które zostaną będą się odbywały na 6 poligonach białoruskich od 14 do 20 września, weźmie udział 12,7 tys. wojskowych, w tym 3 tys. z Rosji. Pamiętajmy jednak, że są to dane pochodzące z Kremla, który cierpi na osobliwą przypadłość – nie dość precyzyjnego informowania opinii publicznej o swoich planach.
Według estońskich służb, może wziąć udział do 100 tysięcy żołnierzy, a Rosja zamierza wykorzystać 4 tysiące wagonów kolejowych do transportu wojsk na terytorium Białorusi, aby utworzyć bazę na terytorium najbliższego sojusznika.
Jak mówił w rozmowie z agencją Reuters szef estońskiego resortu obrony Margus Tsahkna, przyjazd rosyjskich żołnierzy na Białoruś w ramach manewrów wojskowych „Zapad-2017”, to podróż w jedną stronę.
Według Margusa Tsahkna, Rosja wykorzysta zbliżające się manewry wojskowe, aby przerzucić na Białoruś tysiące swoich żołnierzy. Jego zdaniem, ma to być potraktowane jako ostrzeżenie dla NATO.
Kresy24.pl/AB
