Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow faktycznie przyznał, że lekarze w Rosji mogą ratować życie tylko osobom całkowicie potulnym wobec władzy.
W rozmowie telefonicznej z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Pawłem Klimkinem Ławrow wyjaśnił, że początkowo rosyjskie władze zamierzały zgodzić się na odwiedzenie przez ukraińskich lekarzy więzionej ukraińskiej lotniczki Nadieżdy Sawczenko, która umiera z powodu prowadzonej głodówki protestacyjnej.
“Jednak wyzywające zachowanie Sawczenko na sali sądowej w środę i jej obraźliwe wypowiedzi pod adresem sądu sprawiły, że wizyta lekarzy stała się niemożliwa” – informuje Ławrow na stronie internetowej rosyjskiego MSZ. Takie wyjaśnienie szef rosyjskiej dyplomacji przedstawił też ukraińskiemu ministrowi.
“Chcieliśmy w drodze wyjątku zgodzić się na ten humanitarny akt”, ale po tym co się stało na sali sądowej “sędzia postanowił odwołać możliwość składania jakichkolwiek wizyt podsądnej” – mówi Ławrow. Zapewnił, że stan zdrowia Sawczenko “nie budzi obaw”. “Czuje się normalnie, zajmuje się sportem” – dodał.
Przypomnijmy, że schwytana w Donbasie i wywieziona do rosyjskiego więzienia ukraińska lotniczka prowadzi – kolejną już – głodówkę od grudnia. Teraz ogłosiła, że przestanie także przyjmować napoje. Jej adwokaci ostrzegają, że kobieta może w każdej chwili umrzeć. Adwokat Mark Fejgin przypuszcza, że jeśli Sawczenko nie zaprzestanie głodówki, będzie karmiona przymusowo.
W środę sąd w rosyjskim Doniecku (nie tym w Donbasie) miał ogłosić ostateczny wyrok w jej sprawie. Prokurator – na podstawie całkowicie sfabrykowanych oskarżeń chce dla niej kary 23 lat łagru za rzekomy udział w zabójstwie rosyjskich dziennikarzy.
Rosyjski sąd niespodziewanie odroczył jednak ogłoszenie wyroku do 21 i 22 marca br., zaś Sawczenko miała zachować się wobec sądu obraźliwie.
Kresy24.pl

