
Dmitrij Miedwiediew/ fot: scrf.gov.ru
Rosyjscy przywódcy uważają, że Ukraina nie powinna istnieć jako państwo
Wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew wyraził wątpliwości, czy Ukraina będzie istnieć za dwa lata, a szef Roskosmosu nazwał Ukrainę zagrożeniem dla cywilizacji rosyjskiej.
„Widziałem doniesienie, że Ukraina chce otrzymywać LNG od swoich zamorskich mocodawców z odroczoną płatnością za dostawę na dwa lata. W przeciwnym razie tej zimy po prostu zamarznie na śmierć.
Mam tylko pytanie. Kto powiedział, że za dwa lata Ukraina będzie w ogóle istnieć na mapie świata? Chociaż Amerykanów to już nie obchodzi – są tak zaangażowani w projekt „anty – Rosja”, że wszystko inne jest dla nich niczym…”, napisał na swoim kanale Telegram Miedwiediew.
Na Twitterze zabrał też głos szef Roskosmosu Dmitrij Rogozin;

Dmitrij Rogozin. Fot: kremlin.ru
„W ogóle to, co pojawiło się na miejscu Ukrainy, stanowi egzystencjalne zagrożenie dla narodu rosyjskiego, historii Rosji, języka rosyjskiego i cywilizacji rosyjskiej. Jeśli z nimi nie skończymy, tak jak niestety nie skończyli z nimi nasi dziadkowie, będziemy musieli umrzeć, ale nasze wnuki zapłacą jeszcze większą cenę. Więc miejmy to już za sobą. Raz i na zawsze. Ze względu na nasze wnuki”- napisał Rogozin.
ba za t.me/medvedev_telegram



