
Aleksander Łukaszenka, na posiedzeniu VII Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego, Fot. printscreen/ belta.by
Aleksander Łukaszenka deklaruje chęć poprawy stosunków z Polską, a nawet dobrosąsiedzkie relacje, ale za nic w świecie nie może się powstrzymać, żeby nas nie obrazić.
Białoruski dyktator wyjechał w poniedziałek do Moskwy na spotkanie z Władimirem Putinem i przywódcami Wspólnoty Niepodległych Państw.
Przy okazji swojego pobytu udziela wywiadów czołowym propagandystom.
Podczas jednej z rozmów stwierdził, że „Polska jest hieną Europy i zachowuje się na przekór wszystkim, zwłaszcza Niemcom”. Aleksander Łukaszenka oświadczył, że kiedy tylko Niemcy usłyszą coś na temat Polski to, „od razu mają mdłości, a mimo to dają pieniądze”.
Fragment z wywiadu opublikował na platformie X jeden z przywódców białoruskiej opozycji i były ambasador w Polsce, obecnie jeden z liderów antyłukaszenkowskiej opozycji Paweł Łatuszka.
Kilka dni temu samozwańczy prezydent Białorusi zaoferował Ukrainie sąsiedzką pomoc w odbudowie kraju i powiedział, że pomoże Kijowowi, jeśli Polska spróbuje odebrać zachodnie regiony kraju.
Zauważył również, że najprawdopodobniej nowe władze USA będą zajęte problemami wewnątrz swojego kraju i nie będą dbać o Ukrainę i jej odbudowę.
Łukaszenka podkreślił, że Polacy od dawna jednoznacznie patrzą na zachód Ukrainy i zachód Białorusi, ale Mińsk będzie wspierać Kijów, ponieważ „rozumiemy, że będziemy następni”.
ba za x.com

