Administracja prezydenta Petra Poroszenki zastanawia się, kim zastąpić byłego już gubernatora obwodu odeskiego – Micheila Saakaszwilego.
Formalnie były prezydent Gruzji zrezygnował ze stanowiska, ponieważ uznał, że ideały Majdanu odnoszące się do życia publicznego: przejrzystość i uczciwość zostały zdradzone. Przeczytaj o tym tu.
Nieoficjalnie jednak mówi się, że Saakaszwili został do tej decyzji zmuszony okolicznościami. Apetyt polityczny Gruzina zagrażał najwyższym władzom w Kijowie, więc te zaczęły sabotować jego działania.
Kandydatur na stanowisko gubernatora w Odessie jest kilku – choć, jak mówią przedstawiciele administracji Poroszenki – są to kandydatury “niewyraźne”.
Pozostają spekulacje. Mówi się zarówno o bliskim przyjacielu prezydenta – Igorze Kononece, jak i o kimś z “dawnej odeskiej administracji państwowej”.
Na giełdzie pretendentów pojawia się też nazwisko Anatolija Urbańskiego, przewodniczącego odeskiej rady obwodowej oraz członka partii BPP.
—
Dodajmy, że Saakaszwili na zawsze pozostanie przyjacielem Polaków po tym, jak stanął na głowie, by dotrzeć na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku.
Lubimy go też za to, iż nazwał Balcerowicza “politykiem wyciągniętym z formaliny, który przyjeżdża na Ukrainę raz w miesiącu po pieniądze”.
Kresy24.pl
