
Jeden z najżarliwszych kremlowskich propagandystów Władimir Sołowjow, któremu Władimir Putin przypiął już do piersi Order Aleksandra Newskiego, wciąż udowadnia wierność.
Gwiazda rosyjskiej TV w rozmowie z gazetą Vzgliad komentował słowa ambasadora Rosji w Waszyngtonie Anatolija Antonowa o gotowości Rosji do pomocy USA w walce z koronawirusem.
Krytykował władze Stanów Zjednoczonych, że zamiast iść za przykładem Rosji i poddać kraj kwarantannie, narażają obywateli na niebezpieczeństwo;
„Ale jak Amerykanin mógłby powiedzieć „zróbcie jak Rosja” lub „skorzystamy z pomocy Rosji” – jak to sobie wyobrażasz? To równoznaczne z uznaniem Trumpa za rosyjskiego szpiega”.
Sołowjow oświadczył, że (mimo niewdzięczności świata Zachodu) Rosja i tak gotowa nieść pomoc ludzkości, niczego w zamian nie oczekując.
„Taka jest cecha naszej mentalności. Pomaganie jest naszym obowiązkiem. I niech USA same decydują, czy przyjąć pomoc, czy nie. W końcu to Rosja z reguły ratuje ludzkość. Taki już nasz los”, powiedział.
W środę Władimir Putin ogłosił, że od najbliższego weekendu do 5 kwietnia Rosjanie nie będą wychodzić do pracy. Przełożył również termin głosowania ws. zmian w konstytucji.
WHO alarmuje, że rozprzestrzenianie się koronawirusa w Stanach Zjednoczonych znacznie przyspieszyło, kraj ten może stać się nowym epicentrum choroby.
ba/nn.by



