
Gen. Andriej Gurulew. Fot: RIA Novosti
Rosyjski generał – deputowany Dumy Państwowej Andriej Gurulew zapowiedział, co Rosja zrobi Europie.
Pół roku temu generał Gurulew w wyniku walk frakcyjnych w sektorze obrony dostał od Kremla półroczny ban na występy w telewizji. Teraz, po roszadach kadrowych w tym resorcie i w Radzie Bezpieczeństwa, został członkiem jej “rady naukowej” i ponownie spuszczono go z łańcucha. Pojawił się w głównym programie propagandowym Władimira Sołowiowa.
W 15-minutowej rozmowie “wojskowy naukowiec” kilka razy użył słowa na k… i na ch… i oczywiście z 10 razy zagroził światu “apokalipsą jądrową”. A oto inne cenne przemyślenia “wojskowego stratega”, znanego m. in. z tego, że nigdy nie trzeźwieje, przez co bywa nazywany “generałem Klinem”:
“Styl życia Europy? Codziennie rżymy, oglądając w telewizji ich styl życia, k…”.
“Holandia to z wojskowego punktu widzenia bardzo tłusty cel. Jak się w nią uderzy, to po prostu zatonie. Trzeba wysłać ze dwa Kalibry z normalnym (jądrowym) ładunkiem. Jeden może strącą, ale drugiego starczy, w ch…”.
“Wiemy jak postawić Europę na kolana w jeden dzień przy minimalnym zużyciu pocisków jądrowych. Ale muszą być jądrowe”.
“Trzeba wszystkim pokazać, że z Europą będzie kaput. Wystarczy jedno jądrowe uderzenie w poligon w Jaworowie!”
“A co, nie mamy swoich Huti w Mozambiku, którzy sparaliżują żeglugę? Trzeba się postarać”.
“Na razie nie będę mówił wszystkiego, co mam w głowie”.
Generał nie musi tego mówić, gdyż sami doskonale wiemy, co w niej ma. Zwykłe, rosyjskie g…, zanurzone w spirytusie.
KAS



