
Fot: Wikipedia/Creative Commons license CC-BY-4.0
Szef dyplomacji UE Josep Borrell określił zatrzymanie napływu migrantów z Białorusi do UE „głównym sukcesem dyplomacji europejskiej” w 2021 r.
13 grudnia przemawiając na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady UE ds. Zagranicznych w Brukseli, jako „główne rozczarowanie minionego roku” Borrell wskazał kryzys w Etiopii i brak właściwej reakcji Brukseli na ten kryzys. Jak powiedział, inaczej było podczas kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią, „tam przeciwnie, udało nam się osiągnąć główny sukces”;
„Udało nam się zatrzymać napływ migrantów (z krajów trzecich – przyp. red.) na Białoruś i z Białorusi do UE… Łukaszence nie udało się osiągnąć swoich celów. Dziś sam ma problemy. Wykonaliśmy dobrą robotę razem z europejską służbą polityki zagranicznej” – powiedział Borrell.
Według szefa europejskiej dyplomacji Unia Europejska utrzymywała kontakty z 24 krajami, z których migranci byli dostarczani na Białoruś.
13 grudnia ministrowie spraw zagranicznych m.in. rozmawiali o sytuacji na granicy UE z Białorusią i zagrożeniu rosyjskim atakiem na Ukrainie. Omówili także stosunki UE z państwami Afryki i Azji Centralnej, sytuację w Wenezueli po wydaleniu wyborczej misji obserwacyjnej UE, a także – podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Kataru – sytuację w Afganistanie.
W spotkaniu wziął udział szef polskiego MSZ profesor Zbigniew Rau.
Zabierając głos w sprawie Białorusi, minister Rau podziękował za dotychczasowe działania UE, które przyczyniły się do względnego uspokojenia sytuacji na granicy. Zaznaczył jednak, że nie oznacza to końca kryzysu i możliwa jest kolejna eskalacja, do której UE musi być przygotowana. Wyraził zadowolenie z przyjęcia 2 grudnia piątego pakietu sankcji. Wyraził oczekiwanie, że projekt rozporządzenia pozwalającego na wpisanie na czarną listę przewoźników uczestniczących w nielegalnym przerzucie migrantów i handlu ludźmi, przedstawiony przez Komisję Europejską pod koniec listopada, zostanie przyjęty bez zbędnej zwłoki.
W związku z presją wywieraną przez Rosję wobec Ukrainy, minister Rau zaznaczył, że eskalacja jest realnym zagrożeniem. Unia Europejska musi przekazać jasny sygnał, że ewentualna agresja będzie się wiązała z bardzo poważnymi kosztami dla Rosji – podkreślił w swoim wystąpieniu. Wyraził przy tym przekonanie o konieczności współpracy UE z USA i Wielką Brytanią oraz zwiększenia wsparcia dla budowania odporności przez Ukrainę.
oprac. ba na podst. oopstop.com/ gov.pl/web/dyplomacja



