
Polski samolot F16
Fot. Wikipedia – domena publiczna
Wycofywane z belgijskiego lotnictwa myśliwce F-16 nie mogą trafić do Ukrainy.
„– Po zakończeniu służby maszyny nie będą wystarczająco bezpieczne „
– stwierdził szef zaopatrzenia belgijskiej armii gen. Frederic Goetynck.
“To nie tak, że nie chcielibyśmy tego robić. Nie można jednak wysyłać na Ukrainę samolotów, z których sami nie moglibyśmy korzystać”
– dodał generał w rozmowie z dziennikiem “De Standaard”.
Generał odpowiedzialny za zaopatrzenia sił zbrojnych Belgii wyjaśnił, że F-16 przelatały w ich lotnictwie tyle godzin, że po prostu się zużyły.
Na argument, że Ukraińcy chętnie przejęliby nawet starsze maszyny, odpowiedział, że byłoby to nieodpowiedzialne.
“To tak jak w przypadku leków, którym prawie upłynęła data ważności. Czy nadal chcemy je wysyłać do Afryki?”
– pytał retorycznie.
Zdaniem belgijskiego generała wysłanie Ukrainie samolotu, który nie jest bezpieczny, np. uszkodzenia w kadłubie, może zagrażać życiu pilota.
“Nikt nie będzie chciał podjąć takiej decyzji politycznej. Nawet jeśli wiadomo, że prawdopodobieństwo, że samolot rozbije się w ciągu następnych 100 godzin lotu, jest bardzo małe, po prostu nie możemy tego zrobić”
– podkreślił Goetynck.
RTR na podst. businessinsider.com.pl


