Słynna rosyjska firma zajmująca się bezpieczeństwem cybernetycznym, Kaspersky Lab, twierdzi że jej oprogramowanie wykradało tajne i poufne pliki, narzędzia i aplikacje z amerykańskich instytucji z powodu wirusa komputerowego.
O oskarżeniach wobec Kaspersky’ego czytaj między innymi tutaj.
Firma twierdzi, że przeprowadziła wewnętrzną kontrolę. Przyznała, że miało miejsce “zhakowanie” powiązanej z Narodową Agencją Bezpieczeństwa instytucji cyberbezpieczeństwa “Equation Group” i wykradzenie danych z jej serwerów przez jej program antywirusowy. Ale Kaspersky twierdzi, że nie było to celowe. Kaspersky obwinia amerykańskich klientów, którzy mieli zainstalować zawirusowaną, nielegalną wersję programu Office. Kaspersky miał usuwając wirusa ściągnąć zainfekowane pliki, aplikacje czy narzędzia, w tym te, które służą NSA do walki z cyberatakami. Firma z centralą w Moskwie twierdzi ponadto, że jak tylko wykryto te pliki na ich serwerach, zostały skasowane.
Sam Jewgienij Kaspierski (na zdjęciu) wielokrotnie zaprzeczał też zarzutom, że jest powiązany z FSB.
Oprac. MaH, telegraph.co.uk
fot. Kaspersky Lab, CC BY 2.0


