Dotychczas wysyłano ich z Rosji na Ukrainę po cichu i w głębokiej tajemnicy. Tym razem uralscy kozacy wyjeżdżali w świetle jupiterów, uroczyście żegnani i ze specyficznym błogosławieństwem duchownego z cerkwi Innocentego Moskiewskiego: „Zabijajcie faszystowską swołocz i niczego się nie bójcie”.
Pokrzepieni tym wzniosłym religijnym przesłaniem rosyjskiego prawosławia uralscy najemnicy, którzy mają zasilić mocno przerzedzone szeregi brygady „Prizrak” (Widmo) Aleksieja Mozgowoja, odprawili na dworcu kozacki wojenny rytuał:
Kresy24.pl


