Francuski prezydent poczęstował wczoraj Ukrainę porcją wielce słusznych uwag.
Wujek “dobra rada” powiedział wczoraj na posiedzeniu Rady Europy, że reformy na Ukrainie przebiegają zbyt wolno, w związku z czym Kijów nie wypełnia postanowień mińskich.
Franciszek Holandia przypomina swoją butą innego prezydenta, Jacquesa Chiraca, który w swoim czasie pouczał Polaków, że stracili okazję, żeby siedzieć cicho.
Lokator Pałacu Elizejskiego, którego popiera tylu Francuzów, ilu wchodzi do jednej kolejki RER, jest mocny, gdy trzeba przyłożyć Ukraińcom.
Kiedy jednak trzeba postawić się twardo rosyjskiemu niedźwiedziowi… wtedy spadkobiercy Napoleona i jego bratanka odwagi czegoś brakuje.
Chodzi oczywiście o to, by nie narazić się wielkiemu francuskiemu biznesowi, któremu te wszystkie sankcje są bardzo nie w smak. Swoją drogą Hollande chyba rzeczywiście wierzy, że uda mu się powalczyć o drugą kadencję.
Łatwo jest, opychając się złotem, mędrkować, dużo trudniej – działać. Szczególnie, gdy ma się na głowie wojnę, permanentny kryzys gospodarczy, korupcję i masową emigrację.
Kresy24.pl


