Bariery administracyjne to wciąż duże utrudnienie w rozwoju Nowego Jedwabnego Szlaku; ten kraj, który najszybciej sobie z nimi poradzi, stanie się centrum logistycznym pomiędzy Chinami a Europą – mówiła we wtorek w Warszawie szefowa komisji ds. zagranicznych chińskiego parlamentu Fu Ying.
Fu Ying wraz z delegacją w ramach wizyty w Warszawie wzięła udział w posiedzeniu sejmowej komisji spraw zagranicznych. Obecna podróż delegacji chińskiej obejmowała także Rumunię i Czechy. “Ten kraj, który najszybciej sobie z tymi kwestiami poradzi, ten będzie mieć największe szanse, by stać się centrum logistycznym” – podkreśliła Fu Ying.
Koszt ogólny połączeń w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku jest jeszcze stosunkowo wysoki. “Nie mówię tu o kwestiach czysto finansowych, lecz o formalnościach wizowych dla biznesmenów, czy o pozwoleniach na pracę, których załatwianie zajmuje bardzo dużo czasu. Jeszcze dłuższa jest procedura dotycząca karty pobytu. Zdarza się często, że wiza już wygasa, a procedura wydania karty pobytu nie została jeszcze zakończona” – zwróciła uwagę Fu Ying.
Dodała, że port w Hamburgu, który jest bardzo drogi, mimo to jest wybierany przez klientów częściej niż port w Gdańsku z uwagi na to, że formalności załatwiane są bardzo sprawnie. W jej ocenie port w Gdańsku ma o wiele lepsze warunki od portu w Hamburgu, gorzej jest jednak z potencjałem przyciągania ze względu na formalności i procedury.
Przewodnicząca komisji ds. zagranicznych chińskiego parlamentu informowała w Sejmie, że podczas rozmów w Warszawie zwracała uwagę na potrzebę ułatwień wizowych dla obywateli Chin i usprawnienia systemu wydawania kart pobytu dla chińskich biznesmenów oraz proponowała, by obie strony podpisały umowy w sprawie unikania podwójnego ubezpieczenia zdrowotnego.
Kresy24.pl/Forsal.pl

