Niemcy są największym orędownikiem tego gazociągu. O tym, że będą wspierać rosyjski projekt energetyczny, “ponieważ opiera się na mechanizmach rynkowych”, powiedział niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel podczas wystąpienia w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie.
Gaz z Nord Streamu 2 podobnie jak w przypadku Nord Streamu ma trafiać w okolice Greifswaldu. Obecnie pierwszym rurociągiem bezpośrednio z Rosji do Niemiec dociera około 55 mld m3 gazu rocznie. Dzięki Nord Stream 2 ta ilość ulegnie podwojeniu. 110 mld m3 surowca w jednym punkcie Europy będzie miało olbrzymi wpływ na sytuacje na rynku gazu.
Z punktu widzenia Polski, pogorszeniu ulega nasze bezpieczeństwo energetyczne. Dzisiaj, poza LNG (obecnie do 5 mld m3 gazu rocznie), praktycznie cały pozostały surowiec będzie pochodził z Rosji. Wyjątkiem może być ewentualny surowiec kupiony w Niemczech. Jednak po wybudowaniu Nord Stream 2 także w Niemczech będziemy mogli kupić niemal wyłącznie rosyjski gaz.
Kresy24.pl/wnp.pl

