Sekretarz Stanu USA Mike Pompeo dopuszcza wprowadzenie sankcji wobec Białorusi, w tym wstrzymanie dostaw ropy naftowej.
„Jestem przekonany, że rozważymy wszystkie te kwestie. Ale kryteria są ważne. To, co, naszym zdaniem, możemy zrobić nie tylko jednostronnie, jako Stany Zjednoczone, ale w formacie wielostronnym, aby osiągnąć dobry wynik dla Białorusinów – niezależnie od tego, czy są to sankcje, czy decyzje o dostawach produktów naftowych. Jeszcze nie zdecydowaliśmy” – powiedział Pompeo w wywiadzie, którego tekst został rozpowszechniony przez służby prasowe Departamentu Stanu.
Pompeo zauważył, że wybory na Białorusi nie były wolne i wyraził zaniepokojenie użyciem siły wobec pokojowych demonstrantów.
Konflikt Mińska z Moskwą o cenę dostarczanej na Białoruś rosyjskiej ropy popchnął Aleksandra Łukaszenkę w stronę poszukiwania naftowej alternatywy. Białorusini zaczęli sprowadzać surowiec z innych kierunków.
W czerwcu pierwsze 80 tysięcy ton ropy naftowej z USA w ramach umowy z amerykańskim United Energy Trading i wsparciem amerykańskiego Getka i polskiego Unimotu trafiło na Białoruś.
oprac. ba na podst.nn.by

