Rosyjska milicja nie zezwoliła na wjazd do Smoleńska autokaru, którym jechała grupa działaczy społecznych i politycznych, w tym „Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji” . Opozycjoniści zamierzali udać się do Katynia i Smoleńska, by w Dniu Pamięci Ofiar Nazizmu i Komunizmu oddać hołd pomordowanym ofiarom terroru sowieckiego, oraz ofiarom katastrofy smoleńskiej.
Jak informuje portal bchd.info, autokar wiozący Białorusinów został zatrzymany na granicy w sobotę o 12.30 czasu białoruskiego przez funkcjonariuszy rosyjskich służb granicznych. Pogranicznicy przetrzymywali autokar przez kilka godzin, po spisaniu danych paszportowych uczestników, na 20 minut przed zamknięciem mauzoleum w Katyniu pozwolili im ruszyć w drogę, ale nie wszystkim. Dwójka opozycjonistów – Olga Zawadzka matka zaginionego białoruskiego dziennikarza Zmiciera Zawadzkiego oraz Jauhen Batura członek BChD, który miał na sobie koszulkę z napisem Stop-Putin, nie zostali wpuszczeni do Rosji.
Autokar dotarł do Katynia pod eskortą radiowozów policyjnych z włączoną sygnalizacją. Do Smoleńska, na miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu TU-154M nie pozwolono im zajechać, nie tłumacząc powodów zakazu. W Katyniu działacze byli nieustannie filmowani.
Po powrocie na granicę opozycjoniści zamierzali pojechać do Rudni, gdzie została dwójka zatrzymanych na przesłuchanie-Zawadzka i Baura, ale Rosjanie nie pozwolili im. Swoich przyjaciół mogli odebrać dopiero około 22.00.
Kresy24.pl/bchd.info
