W zapisie czarnych skrzynek wydobytych z wraku rozbitego nad Egiptem rosyjskiego Airbusa wyraźnie słychać odgłos detonacji – podaje telewizja France2, powołując się na śledczego, który bada przyczyny sobotniej katastrofy.
Zdaniem eksperta, wybuch ten nie był związany z awarią silnika, którą śledczy uważali początkowo za przyczynę katastrofy. Analiza zapisu wskazuje, że przez pierwsze 20 minut lotu wszystkie urządzenia samolotu pracowały bez zakłóceń.
Nagle słychać wybuch, po którym zapis gwałtownie się urywa. W tym momencie prawdopodobnie został oderwany ogon samolotu, gdzie znajdowała się czarna skrzynka. Przerwane też zostały wszystkie kable łączące czarną skrzynkę z systemami samolotu.
Wcześniej o możliwości wybuchu na pokładzie rosyjskiego samolotu poinformował prezydent USA Barack Obama i premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Na polecenie Władimira Putina Rosja wstrzymała wstrzymała w piątek wszystkie połączenia lotnicze z Egiptem.
Przypomnijmy, że odpowiedzialność za zniszczenie rosyjskiego samolotu, w którym zginęły 224 osoby, wzięła na siebie bojówka Państwa Islamskiego działająca na terenie Egiptu. Miała to być zemsta za rosyjska interwencję zbrojną w Syrii.
Ostateczne potwierdzenie wersji o wybuchu bomby na pokładzie maszyny stawia prezydenta Rosji w bardzo trudnej sytuacji. Teraz bowiem wielu Rosjan może zacząć obwiniać go za prowadzenie polityki, która doprowadziła do tej krwawej tragedii.
Kresy24.pl
