Na wojskową paradę z okazji 70 rocznicy zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej przyjadą 9 maja do Moskwy przedstawiciele samozwańczych DNR i ŁNR oraz: Białorusi, Kazachstanu, Armenii, Tadżykistanu, Azerbejdżanu, Kirgistanu, Chin, Wietnamu, Korei Północnej, Grecji, Egiptu– zapowiadają rosyjskie media, powołując się na źródła w MSZ FR.
Mają być też – jak twierdzi rosyjski MSZ – reprezentanci Holandii i Izraela. Bardziej szczegółowe informacje o tym kto konkretnie zaszczyci swoją obecnością Moskwę zostaną podane w późniejszym terminie – „bliżej kwietnia”.
Czerpiąc z tego samego źródła informacji rosyjskie media podały, że “z powodu sytuacji na wschodzie Ukrainy niektórzy międzynarodowi przywódcy odmówili złożenia wizyty” 9 maja w rosyjskiej stolicy, a „o niemożliwości uczestniczenia w uroczystościach” poinformowali: prezydent Polski Bronisław Komorowski, kanclerz Niemiec Angela Merkel (złoży wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza 10 maja) oraz przewodniczący Rady UE Donald Tusk.
O tym, że nie zamierza uczestniczyć w paradzie wojskowej w Moskwie, 12 marca powiedział brytyjski premier David Cameron. Wcześniej brytyjski minister obrony Philip Hammond oświadczył, że Rosja stanowi potencjalnie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii.
Zaś Stany Zjednoczone i Francja, sojusznicy ZSRS w antyhitlerowskiej koalicji, „jeszcze nie powiadomiły o swojej decyzji dotyczącej obecności najwyższych urzędników” – doniosły sowim obywatelom rosyjskie media 12 marca.
Zaproszenia z Kremla wysłano do dziesiątków państw i organizacji. Na początku marca udział w uroczystościach na Placu Czerwonym potwierdziło 30.
Kresy24.pl


