
Screen: Exilenova+
Nad Moskwę nadciągnęła potężna chmura dymu z płonących obiektów logistycznych trafionych przez ukraińskie drony ostatniej nocy wokół stolicy. Widoczna jest nawet z kosmosu i przyćmiła słońce – donosi Exilenova+ i publikuje nagrania.
Według kanału, próby gaszenia z powietrza płonących magazynów największej rosyjskiej sieci handlowej Wildberries i składu paliw nie przyniosły na razie rezultatu. Ogień buszuje nadal. “Może teraz mieszkańcy Moskwy się zastanowią: ale właściwie z jakiego powodu to się pali?” – napisano w komentarzu.
Pożar widać na zdjęciach satelitarnych serwisu monitoringu DeepState i meteorologicznego Ventusky. “To zaczyna przypominać Mordor” – ocenia Exilenova+. Z kolei Supernova+ publikuje wypowiedzi mieszkańców stolicy patrzących z niepokojem w niebo na to groźne zjawisko. Nie przytaczamy ich, gdyż składają się głównie z przekleństw.
“Mieliśmy już deszcz z ropy, a teraz mamy śnieg z popiołu. Moskwa jest zachwycona” – komentuje gorzko jeden nich.



1 komentarz
LT
18 lipca 2026 o 15:16Mój instynkt podpowiada mi , że Zelenski
doprowadzi do tego, że nad Kijowem wkrótce
pojawi się też chmura i będzie miała kształt pieczarki.