Rosja coraz szybciej zamienia się w surowcowe zaplecze Chin, które zaczynają stopniowo wchłaniać najbardziej zasobne rosyjskie złoża na Syberii i Dalekim Wschodzie. Wkrótce przejdą one całkowicie pod chińskie władanie.
Jak ocenia politolog Oleg Ponomar, z powodu postępującej izolacji na arenie międzynarodowej Władimir Putin nie ma ma już wyboru – jest skazany na jedynego poważnego partnera gospodarczego, który mu pozostał, czyli właśnie Chiny.
“Tyle, że przyjaźń między Moskwą i Pekinem to przyjaźń do jednej bramki. Wykorzystując słabość Rosji i jej rosnącą zależność, Chiny wydoją młodszego brata po całości” – przewiduje politolog. Według niego, już wkrótce Chiny dostaną od Rosji w wieloletnią dzierżawę ogromne terytoria Syberii i Dalekiego Wschodu.
Chiny są pragmatyczne i chcą konkretów – ropy, gazu, technologii i broni, ale tylko pod warunkiem, że bardzo tanio. Jednocześnie Pekin nie zamierza z powodu Rosji psuć sobie relacji ze Stanami Zjednoczonymi – swoim najważniejszym partnerem handlowym i gospodarczym. Dlatego nie będzie się wdawał z Putinem w żadne antyamerykańskie sojusze wojskowe – przewiduje analityk.
A o to, że Rosja stała się zakładnikiem Chin Putin powinien mieć pretensje wyłącznie do samego siebie – konkluduje Oleg Ponomar.
Kresy24.pl



