
Prezydent Wołodymyr Zełenski i szef NATO Jens Stoltenberg. Fot: president.gov.ua
Były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg może być ścigany i skazany zgodnie z belgijskim prawem na dożywocie. Do sądu wpłynął właśnie wniosek przeciwko byłemu szefowi Sojuszu Północnoatlantyckiego za „podżeganie dowojny na Ukrainie”.
Pozew przeciwko Stoltenbergowi złożył obywatel Francji Patrick Pazen, autor książek, m.in. o sytuacji na Ukrainie.
„Mówimy o bardzo poważnych oskarżeniach. Prawo belgijskie przewiduje z tego artykułu możliwość kary dożywotniego więzienia, ponieważ w Belgii nie ma kary śmierci” – powiedział prawnik Philip Vanlangendonck reprezentujący interesy Patricka Pazena, k
Pazen zarzuca norweskiemu politykowi, że jego działania doprowadziły do wybuchu wojny na Ukrainie, stwarzając zagrożenia dla bezpieczeństwa wszystkich krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego i ich obywateli.
Prawnik podkreślił, że zarzuty postawione Stoltenbergowi są „bardzo poważne” i zgodnie z belgijskim prawem mogą skutkować karą dożywotniego więzienia. Nie ujawnił szczegółów, dodał jedynie, że do śledztwa mogą przystąpić osoby dotknięte konfliktem na Ukrainie.
Wcześniej, bo w 2023 roku, Pazen złożył już podobny pozew przeciwko Stoltenbergowi we Francji, ale zdaniem Vanlangendoncka sprawa ta została na razie zawieszona.
Sojusz Północnoatlantycki ma już nowego Sekretarza generalnego. Stery w NATO przejął były premier Holandii Mark Rutte, który drugiego dnia urzędowania pojechał do Kijowa i ogłosił, że rozumie wolę Ukrainy użycia zachodniej broni w celu uderzenia na terytorium Rosji.
ba



