Mieszkańcy Wołynia oskarżają władze białoruskie o bezprawne zajęcie ziemi należącej do Obwodu Wołyńskiego i żądają rewizji linii demarkacyjnej – informuje ukraiński korespondent „Radia Racyja”.
– Spory graniczne zaczęły się wiosną, gdy zaczęło się wytyczanie białorusko-ukraińskiej granicy między Obwodami Wołyńskim i Brzeskim. Okoliczni mieszkańcy powiatu lubieszewskiego (Wołyń) twierdzą, że białoruska straż graniczna bez żadnych zezwoleń wjechała za granicę, która przebiega wzdłuż Kanału Żyrowskiego. Miarka się przebrała, gdy na ukraińskim brzegu pojawiły się białoruskie buldożery. Rozwścieczeni mieszkańcy zapowiedzieli, że spalą ciężki sprzęt.
Na razie wszelkie prace demarkacyjne zostały wstrzymane. Wołyńska administracja państwowa zwróciła się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy z prośbą o natychmiastowe powołanie speckomisji, która powinna ustalić przebieg linii demarkacyjnej, satysfakcjonującej obie strony.
Głównym dokumentem regulującym stosunki ukraińsko-białoruskiego pogranicza jest porozumienie między Ukrainą i Białorusią “O granicy państwowej”, przyjęte 12 maja 1997 roku. Strona białoruska twierdzi, że przy demarkacji granicy opiera się wyłącznie na tym dokumencie.
Kresy24.pl


