
Aleś Bialacki podczas posiedzenia. Fot> spring96.org
W związku z 6. rocznicą krwawych wydarzeń na Białorusi z 9 sierpnia 2020 roku, laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki wygłosił podczas konferencji „Nowa Białoruś” w Warszawie przemówienie, które zabrzmiało jak polityczny manifest. Mówił o represjach reżimu Łukaszenki, konieczności jedności opozycji, przyszłości białoruskiej diaspory i jednoznacznie wskazał kierunek, w którym powinna podążać wolna Białoruś.
Szef centrum Praw Człowieka „Wiasna” Aleś Bialacki, wezwał Białorusinów do zachowania jedności i przygotowania się na przyszłe zmiany.
Jego przemówienie podczas konferencji „Nowa Białoruś” w Warszawie było jednocześnie podziękowaniem dla osób walczących o wolność i ostrym ostrzeżeniem przed zagrożeniem dla Białorusinów.
Bialacki podkreślił, że mimo uwolnienia części więźniów politycznych skala represji na Białorusi nie maleje.
Lider białoruskich prawoobrońców nie ma złudzeń; mechanizm działania reżimu od dekad pozostaje niezmienny: gdy część więźniów zostaje wypuszczona z więzień lub zmuszona do opuszczenia kraju, niemal natychmiast pojawiają się kolejne osoby poddawane represjom.
Laureat Nobla ocenił, że władze w Mińsku są sparaliżowane strachem i nie mają realnej wizji przyszłości państwa. Jego zdaniem ceną za utrzymanie władzy jest coraz większe uzależnienie Białorusi od Moskwy.
Bialacki wskazał przy tym, że najważniejszym gwarantem suwerenności pozostaje sam naród białoruski.
„Jedynym prawdziwym gwarantem suwerenności Białorusi jest wolny naród białoruski” – podkreślił.
Bialacki przekonywał, że choć od masowych protestów po wyborach prezydenckich w 2020 roku minęło już sześć lat, społeczne aspiracje Białorusinów nie wygasły.
„Duch roku 2020 nie zniknął. Miliony Białorusinów czekają na sprzyjające okazje, by aktywnie uczestniczyć w pozytywnych zmianach” – powiedział.
Jego zdaniem należy przygotować się na moment, w którym zmiana polityczna stanie się możliwa.
Bialacki zaapelował również, aby nie dopuścić do podziałów w obozie demokratycznym. Ostrzegł, że zarówno Łukaszenka, jak i Kreml mogą wykorzystywać konflikty, wzajemne podejrzenia i spory do osłabiania białoruskiego społeczeństwa.
Laureat Nobla ponownie opowiedział się za dialogiem narodowym. Podkreślił jednak, że negocjacje z obecnymi władzami będą możliwe tylko wtedy, gdy reżim zobaczy po drugiej stronie realną siłę.
Bialacki nie wykluczył udziału w takim procesie przedstawicieli obecnych władz, którzy – jak zaznaczył – zdają sobie sprawę z politycznego impasu i chcą zachować niepodległość kraju.
Jednocześnie przestrzegł przed oczekiwaniem, że ktoś z zewnątrz zagwarantuje Białorusinom wolność, bezpieczeństwo i dobrobyt.
„Nie powinniśmy oczekiwać, że ktoś zapewni nam dobrobyt, bezpieczeństwo i wolność dla Białorusi. Musimy to wszystko zrobić sami” – mówił.
Bialacki wysoko ocenił także rolę Swiatłany Cichanouskiej na arenie międzynarodowej.
Jego zdaniem demokratyczny świat postrzega ją jako przedstawicielkę przyszłej, wolnej i europejskiej Białorusi. Podkreślił, że utrzymanie międzynarodowej podmiotowości białoruskiego ruchu demokratycznego ma kluczowe znaczenie.
W jego ocenie jest to jeden z najważniejszych atutów, które należy wykorzystać w dalszej walce o przyszłość kraju.
Najbardziej jednoznaczne słowa Bialacki skierował jednak w stronę przyszłego miejsca Białorusi w Europie.
Laureat Nobla stwierdził, że demokratyczna Białoruś powinna zacieśniać więzi z demokratycznymi sąsiadami i europejskimi instytucjami.
„Aby zachować naszą niepodległość i wolność, musimy dołączyć do europejskiej przestrzeni politycznej – Rady Europy, Unii Europejskiej i innych instytucji paneuropejskich” – powiedział.
I dodał:
„To nie jest kwestia: chcę tego – nie chcę, podoba mi się – nie podoba mi się. To kwestia naszego przetrwania jako narodu”.
Według Bialackiego białoruska tożsamość narodowa oraz europejskie wartości demokracji i wolności są ze sobą nierozerwalnie związane.
Bialacki ostrzegł również przed odradzaniem się imperialnych ambicji i globalnym zwrotem w stronę autorytaryzmu.
Jego zdaniem osłabienie demokracji w różnych częściach świata może stworzyć warunki do ponownego wzrostu imperialnych wpływów.
Dlatego – jak przekonywał – Białorusini powinni jeszcze mocniej współpracować z demokratycznymi państwami Europy.
„Nie zapominajmy ani na chwilę, że wisi nad nami mroczny cień imperium” – ostrzegł.
Na zakończenie Bialacki zaapelował o wytrwałość i nieuleganie zwątpieniu. Według Bialackiego trzeba przygotować się na kolejny moment przełomowy i zrobić wszystko, aby tym razem społeczeństwo było na niego gotowe.
„Nie traćmy nadziei i nie ustawajmy w pracy” – zaapelował laureat Pokojowej Nagrody Nobla.



