Urzędniczka białoruskiego reżimu wspiera swojego guru, który niedawno zabrał głos w sprawie nawyków żywieniowych rodaków, i z żalem konstatował, że nie doceniają oni zdrowego stylu życia.
Białorusini spożywają ponad zalecaną normę cukru, ziemniaków i mięsa, oraz poniżej normy: ryb, mleka i owoców, powiedziała wiceminister handlu Irina Narkiewicz podczas konferencji prasowej z okazji Światowego Dnia Praw Konsumenta.
Według niej, statystyczny Białorusin spożywa średnio 42 kg cukru rocznie, przy normie 30,8 kg; mięsa – 91 kg (70 kg), ziemniaków – 179 kg (129 kg), oleju roślinnego – 17,7 kg (11, 7 kg).
Jednocześnie wiceminister zauważyła, że w 2014 roku wzrosła sprzedaż owoców – o 21 proc., warzyw – o 8,5 proc., ryb i owoców morza – o 7,4 proc., oleju roślinnego – o 7,1 proc., mięsa i wyrobów mięsnych – o 5,4 proc., kasz – 4,6 proc., serów – o 1,9 proc.
Ponadto podkreśliła Narkiewicz, zmniejsza się konsumpcji tytoniu i alkoholu. Co ważne, w ciągu ostatniego roku spadła o 9,4 proc. sprzedaż wyrobów tytoniowych, alkoholu – o 7 proc. W tym samym czasie doszło do zmiany w strukturze spożycia napojów alkoholowych: sprzedaż wina wzrosła o 3,4 proc., brandy i koniaku – o 16,7 proc., napojów o niskiej zawartości alkoholu o 1,3 proc., ale o 10 proc. spadła sprzedaż wódki i likierów, o 0,7 proc. win musujących i szampana, o 8 proc. – win owocowych oraz o 3,7 proc. mniej sprzedaje się piwa.
Przypomnijmy, jakiś czas temu Łukaszenka skrytykował nawyki żywieniowe Białorusinów i zauważył z żalem, że nie doceniają zdrowego stylu życia.
„Ja oczywiście próbowałem wiele osobiście. Ale wybaczcie, po co jeść mięso z kartflami” – powiedział Łukaszenka.
„Po co na noc żresz kartofle z mięsem? Jak ty spać będziesz”- pytał retorycznie. – Zamiast mięsa zjedz śledzia” – radził baćka.
Kresy24.pl

