Jan Syczewski, były poseł SLD i szef najstarszej organizacji zrzeszającej Białorusinów w Polsce nie kryje swoich sympatii do “ruskiego miru”. 9 maja świętował w Białymstoku Dzień Pabiedy z gieorgijewską wstążka przy klapie marynarki. Nawet białoruscy dyplomaci nie odważyli się jej wpiąć.
Uroczyste obchody 9 maja w Białymstoku odbyły się na tamtejszym cmentarzu wojskowym, gdzie pochowani są żołnierze radzieccy. Zorganizował je białoruski konsulat. Dołączyli do nich miejscowi Białorusini i przedstawiciele rosyjskiego stowarzyszenia kulturalno – oświatowego.
Był też Jan Syczewski, były poseł SLD, który w przeszłości dał się poznać z kontrowersyjnych wypowiedzi wychwalających sytuację na Białorusi. Ten wieloletni przewodniczący najstarszej organizacji zrzeszającej Białorusinów w Polsce ( w 2016 roku obchodziło ono jubileusz 60-lecia- red.) znany jest z sympatii do Aleksandra Łukaszenki, w 2001 roku krytykował w Mińsku Polskę za jej dążenia do integracji z Unią Europejską, a Białoruś nazywa modelową demokracją.
Na zdjęciach, które opublikował na swoim Facebooku dziennikarz Polskiego Radia Białymstok- Jarosław Iwaniuk, widać pana Syczewskiego i jego zastępcę Wasilija Segenia z „georgijewskimi” wstążkami, które po rosyjskiej agresji na Ukrainie stały się symbolem „ruskiego miru” i agresywnej polityki Rosji wobec sąsiadów. Na cmentarz wnieśli je członkowie rosyjskiego stowarzyszenia.
W rozmowie z dziennikarzem Wasyl Segenia powiedział;
„To jest tylko symbol. A jaki inny byłby lepszy? Wydaje mi się, że mamy wschodni Słowianie, przynajmniej ja osobiście, czuję większą więź ze światem rosyjskim, światem duchowym, niezależnie od polityki. Ta więź jest odczuwalne na każdym kroku, nawet w dzisiejszych czasach. Kiedy jadę na Białoruś, przekraczam granicę, to odczuwam coś zupełnie innego niż w kontaktach z innymi braćmi Słowianami na Zachodzie, na przykład w Polsce”- powiedział Wasilij Segen.
Radio Svaboda poprosiła o komentarz Jana Syczewskiego. No cóż, próbował tłumaczyć, że wstążka św. Jerzego symbolizuje dla niego głęboką tradycję rosyjską i zakończenie wojny.
-Ta wstążka nie ma antyukraińskiej historii. Dla mnie ma ona inne znaczenie. Wyzwolił nas Związek Radziecki, Europa sama by nas nie wyzwoliła, dlaczego wszystko co rosyjskie ma być złe? – powiedział były poseł SLD.
Pytany, dlaczego nie wpiął sobie wstążki z kolorami białoruskiej flagi, która jest wykorzystywana w Dniu Zwycięstwa w Mińsku odparł, że to nie on organizował obchody, i nie może dyktować swoich zasad.
Kresy24.pl/svaboda.org.ba
