Blisko 40 rosyjskich miejscowości jest ogarniętych strasznym pożarem. Płoną także dwa wielkie rosyjskie składy składy amunicji w Zabajkalskim Okręgu Wojskowym. Tysiące ludzi pozostało bez dachu nad głową. Według najnowszych doniesień, jest co najmniej 15 ofiar śmiertelnych i blisko 700 poparzonych, część w stanie ciężkim.
Do gaszenia płonącej republiki na południu Syberii przerzucane jest z całej Rosji wojsko, oddziały Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych i samoloty do gaszenia z powietrza. W całej Chakasji wprowadzono stan wyjątkowy.
Rosyjskie media podają, że sytuacja jest “katastrofalna”. Pożar przerzuca się na dwa sąsiednie regiony – Republikę Tuwy i Kraj Krasnojarski – ogień jest na przedmieściach 1-milionowego Krasnojarska. “W ciągu dosłownie godziny w ogniu stanęła niemal cała Chakasja” – przyznaje szef miejscowych władz Wiktor Zimin. Do Moskwy dostarczani są samolotami najciężej poparzeni.
Według wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru było nieumiejętne wypalanie traw przez mieszkańców chakaskich wsi. Władze wstrzymały w Chakasji sprzedaż wódki, aby zapobiec chaosowi. Nie sprzedawana jest również benzyna. Wczorajszy materiał rosyjskiej telewizji mówił jeszcze tylko o dwóch ofiarach śmiertelnych. W poniedziałek ich liczba znacznie wzrosła – podają agencje.
Chakasja była dotychczas ważnym obszarem rolniczym Rosji, głównie uprawiano tu pszenicę oraz hodowano bydło i owce. Znajdują się tu także zakłady przemysłowe – huty stali, zakłady obróbki drewna i elektroenergetyczne, w tym najnowocześniejsza w Rosji hydroelektrownia Sajano-Szuszeńska.
Kresy24.pl

