W rosyjskiej Dumie Państwowej oficjalnie zgłoszono propozycję wprowadzenia rosyjskich wojsk na Ukrainę. Z wnioskiem o uchwałę w tej sprawie skierowaną do ministra obrony Siergieja Szojgu wystąpił deputowany z Partii Liberalno-Demokratycznej Roman Chudiakow – podaje RIA Novosti.
Według deputowanych z partii Władimira Żyrinowskiego, rosyjskie wojska powinny wejść na Ukrainę jako “siły pokojowe”, ale podjąć działania bojowe przeciwko armii ukraińskiej, aby “bronić naszego bratniego narodu i naszych własnych granic”. W jaki sposób Ukraina zagraża granicom Rosji – tego rosyjski deputowany nie wyjaśnił.
Chudiakow przypomniał natomiast, że “władze DNR i LNR już zwróciły się do Rosji o pomoc. “Dlatego proponuję aby Duma Państwowa zwróciła się do ministra obrony Rosji, żeby rozpatrzył możliwość wprowadzenia do Donbasu rosyjskich sił pokojowych, które kontrolowałyby przestrzeganie rozejmu”.
Trudno powiedzieć jak armia rosyjska zamierza “pilnować przestrzegania rozejmu” dokonując zbrojnej agresji na sąsiedni kraj, ale takie argumenty pamiętamy doskonale z czasów sowieckich – Rosjanie nie raz już pacyfikowali przecież całe kraje pod hasłami “walki o pokój na całym świecie” i “wyzwolenia bratnich narodów”.
Obserwatorzy rosyjskiej sceny politycznej zdają sobie też doskonale sprawę, że partia Żyrinowskiego nigdy nie zgłosiłaby w Dumie takiej propozycji rozpoczęcia inwazji na Ukrainę bez osobistej zgody Władimira Putina.
Zdaniem ukraińskiego dowództwa, armia rosyjska zakończyła przygotowania do ofensywy i jest w pełnej gotowości do ataku. Separatystów w Donbasie przegrupowano pod rosyjskim dowództwem, tworząc z nich kilka dużych grup uderzeniowych i wyposażając w nowy sprzęt, a regularne dywizje rosyjskie stoją przy samej ukraińskiej granicy.
Kresy24.pl


