Obecnie dla rosyjskiego przywódcy każda okazja jest dobra by złagodzić islamski gniew wywołany zbrojną interwencją Rosji w Syrii. Nic więc dziwnego, że otwarcie nowego meczetu w stolicy Rosji zorganizowano z wielkim rozmachem.
Oprócz Putina, na ceremonię przybył prezydent Turcji Recep Erdogan, palestyński przywódca Mahmud Abbas, politycy z wielu innych państw, szefowie władz muzułmańskich regionów Rosji – Tatarstanu, Czeczenii, Dagestanu i Inguszetii, deputowani i prawosławny patriarcha Cyryl.
Ten ostatni – korzystając z faktu, że nieznającym historii Rosjanom można wmówić każdą bzdurę – wyraził w swoim przemówieniu radość, iż “na przestrzeni wieków prawosławnych chrześcijan i muzułmanów łączą dobrosąsiedzkie stosunki, oparte na wzajemnym szacunku”.
Nowy meczet w Moskwie wzniesiono z wielkim rozmachem na miejscu starego z początku XX w., który został zburzony w 2011 r. Powierzchnia świątyni zwiększyła się 20-krotnie – z 980 m kw. do 19 tys. m kw. Może ona pomieścić ponad 10 tys. wiernych.
W gmachu jest 6 wind i udogodnienia dla inwalidów. Góruje nad nim wielka kopuła wysokości 46 m, dwa duże minarety i cztery wieże. Budowa meczetu w Moskwie kosztowała 170 mln USD.
Obecnie w Rosji żyje ok. 16,5 mln muzułmanów, co stanowi blisko 12 proc. mieszkańców. Liczba wyznawców islamu szybko rośnie. Pew Research Center szacuje, że do 2030 r. będzie ich 18,6 mln, czyli prawie 15 proc. populacji kraju.
Kresy24.pl


