Po licznych perturbacjach, wzajemnych oskarżeniach i sprzecznych doniesieniach sprawa dwóch zbudowanych przez Francję dla Rosji okrętów wojennych Mistral dobiegła końca. Tak przynajmniej wynika z komunikatu francuskiego prezydenta Francoisa Hollande’a.
Mistrale z całą pewnością nie popłyną do Rosji, która je zamówiła. Oba okręty kupi Egipt. Warunki transakcji zostały właśnie uzgodnione w Paryżu między przywódcami obu państw i podpisano kontrakt.
“Obaj prezydenci osiągnęli porozumienie w sprawie zakupu przez Egipt obu Mistrali” – głosi komunikat prasowy na stronie Hollande’a, cytowany przez agencję Bloomberg.
Według niej, strona francuska nie poniesie w wyniku zerwania kontraktu z Rosją żadnych strat – odzyska od Egiptu całą kwotę, którą musi zwrócić Rosjanom, czyli 950 mln euro. Dokładna wartość transakcji z Egiptem nie jest jednak znana.
Przypomnijmy, że pierwszego Mistrala – “Władywostok” Rosja miała otrzymać od francuskiego koncernu zbrojeniowego DCNS w listopadzie 2014 r., zgodnie z kontraktem podpisanym w 2011 r., jeszcze za prezydentury Nicolasa Sarkozy’ego.
Jednak we wrześniu 2014 r. pod naciskiem USA i NATO prezydent Hollande wstrzymał dostawę z powodu aneksji Krymu przez Rosję i wspierania przez nią rebelii w Donbasie. Drugi okręt – “Sewastopol” miał trafić do Rosji na jesieni 2015 r.
Tymczasem we francuskim porcie Saint-Nazaire grupa rosyjskich techników nadzoruje w tym tygodniu demontaż rosyjskiego wyposażenia, które zostało wcześniej zainstalowane na obu jednostkach – podaje TASS. Są to m.in. systemy prowadzenia ognia rakietowego, zestawy artyleryjskie oraz urządzenie do kontroli lądowania śmigłowców. Sprzęt “z odzysku” ma wrócić do Rosji.
Kresy24.pl


