Rozkaz przygotowania takiej operacji wojskowo-propagandowej dostało właśnie z Kremla dowództwo “policji” separatystów w Doniecku – informuje ukraiński sztab obrony Mariupola.
Rosyjski plan zakłada, że policja w Doniecku wyłapie na ulicach kilkunastu włóczęgów – “bomżów” o szczególnie odrażającym i groźnym wyglądzie i przebierze ich w mundury armii ukraińskiej. Następnie rosyjski Specnaz lub separatyści ostrzelają z moździerzy obiekty cywilne w Charcyzku, zabijając zwykłych mieszkańców.
Wkrótce potem policja DNR – na oczach rosyjskich kamer – aresztuje za tę zbrodnię wspomnianą “ukraińską grupę dywersyjną” w mundurach armii Ukrainy. Dzięki temu rosyjskie media będą mogły oskarżyć władze w Kijowie o zerwanie porozumień rozejmowych z Mińska i dokonywanie zbrodni wojennych.
Nie można wykluczyć, że po nagłośnieniu przez sztab Mariupola tej planowanej przez Rosjan prowokacji służby Kremla będą teraz musiały zmienić jej scenariusz. Być może trzeba będzie wybrać do ostrzelania inną miejscowość lub w ogóle wymyślić coś innego.
Ważne, żeby w świat poszedł wstrząsający przekaz, który uzasadni zerwanie rozejmu, a przy okazji narobi “czarnego PR-u” stronie ukraińskiej.
Kresy24.pl

