Poinformował o tym w telewizji “112 Ukraina” przedstawiciel batalionu “Donbas” Jewgienij Szewczenko.
Dwóch żołnierzy zginęło na miejscu – jeden z tego batalionu, a drugi z 37 Batalionu armii ukraińskiej. Trzeci w ciężkim stanie znajduje się w szpitalu, ale prawdopodobnie przeżyje. Pozostałych czterech żołnierzy odniosło lżejsze obrażenia.
Tymczasem w rejonie Mariupola separatyści naruszyli uzgodnienia o przerwaniu ognia usiłując ostrzelać pozycje ukraińskie z granatnika. Ostrzał nie spowodował żadnych strat. Dowództwo ukraińskie potraktowało to jako drobny incydent, podkreślając jednocześnie, że wzdłuż całej pozostałej linii frontu panował przez ostatnią dobę spokój – nikt do nikogo nie strzelał.
Tym samym uznano, że rozejm nie został zerwany i obie strony mogą kontynuować rozpoczęte dziś wycofywanie czołgów i dział z linii frontu, zgodnie z porozumieniem osiągniętym w ramach grupy kontaktowej w Mińsku i “normandzkiej czwórki” w Paryżu.
Przypomnijmy, że separatyści zapowiedzieli, iż z rejonu Mariupola zaczną wycofywać uzbrojenie w ostatniej kolejności – dopiero po 18 października. Na razie wyjeżdżają czołgi i działa z linii frontu w Obwodzie Ługańskim.
Kresy24.pl

