Dowództwo armii ukraińskiej alarmuje, że w czasie Świąt Wielkanocnych dowództwo separatystów planuje dokonanie wielkiej krwawej prowokacji przeciwko ludności cywilnej w Donbasie. Będą wysadzane autobusy i ostrzeliwane procesje wielkanocne.
Separatyści planują podłożenie bomb w autobusach i mikrobusach do Mariupola i Berdiańska jeżdżących na stronę ukraińską z kontrolowanego przez nich terytorium. O śmierć cywilów separatyści zamierzają oskarżyć armię ukraińską, która jakoby zaminowała drogi by mordować mieszkańców Donbasu – twierdzi zastępca dowódcy operacji antyterrorystycznej pułkownik Walentin Fiediczew.
Według niego, cynizm tego planu polega również na tym, że dowództwo separatystów przekazało podwładnym, aby uprzedzili swoich krewnych i znajomych, żeby ci w najbliższym czasie nie udawali się autobusami do Berdiańska i Mariupola. “A reszta – niech ginie!” – oburza się pułkownik Fiediczew, który apeluje do podróżujących cywilów o uwagę i ostrożność.
Ukraińskie dowództwo ostrzega również, że w czasie prawosławnych świąt 12 kwietnia separatyści zamierzają ostrzelać z moździerzy procesje wielkanocne w pobliżu cerkwi na terytoriach DNR i LNR, aby również o to oskarżyć potem Ukraińców.
“Wzywamy uzbrojonych ludzi z georgijewskimi wstążkami, aby przypomnieli sobie i nie łamali Bożego przykazania: nie zabijaj, przynajmniej w stosunku do zwykłych mieszkańców. Niestety, na razie nie widzimy przejawów moralności chrześcijańskiej w działaniach separatystów DNR i LNR. Widzimy tylko żądzę zabijania i cynicznego kłamania” – ocenia pułkownik Fiediczew.
Kresy24.pl / Obozrevatel



