Z Moskwy wyruszył w kierunku Polski paramilitarny rosyjski oddział na koniach złożony ze 170 Kozaków Dońskich i 25 kozackich kadetów. Mówią, że jadą do Berlina z okazji 70 rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem. “Marsz na Berlin” pobłogosławił prawosławny patriarcha Cyryl.
Kozacy zapowiadają, że przejadą przez Białą Podlaską, Płońsk, Toruń, Bydgoszcz, Gniezno, Piłę, Wałcz, Kamień Pomorski i Szczecin – tą samą drogą, którą kroczyły kawaleryjskie oddziały Armii Czerwonej w latach 1941-1945.
Jeden z dowódców rajdu Kozaków – esauł Gierorgij Kowalenko mówi, że zamierzają “pouczyć” cały świat, że “Rosja to bardzo pokojowy kraj, ale nie dopuści do szargania pamięci swoich bohaterów, także za granicą” – podaje kanał telewizyjny “360 Podmoskowie”.
Trasa rajdu – długości 2,5 tys. km ma przebiegać przez Rosję, Białoruś, Polskę i Niemcy. Po drodze do Kozaków mają przyłączać się w Rosji i na Białorusi miejscowe kluby jeździeckie. Kozacy mają też dawać pokazy walki na szable, strzelania i atakowania z flanki. W Berlinie chcą się pojawić 12 sierpnia” – podaje rosyjskie Ministerstwo Kultury, które wspiera tę kolejną prowokacyjną akcję.
Współorganizatorem jest także rosyjski MSZ, Ministerstwo Obrony, MSW, Rosyjska Cerkiew Prawosławna i Administracja Prezydenta Rosji. Takie nagromadzenie “groźnych” protektorów ma zapewne wywrzeć wrażenie na polskich władzach, aby nie odważyły się nie wpuścić rosyjskich nacjonalistów do Polski.
Kozacy wiozą ze sobą prawosławną ikonę Matki Bożej Smoleńskiej, która ma im pomóc w przekroczeniu kolejnych granic. “Poradzimy sobie lepiej niż przed nami motocykliści z klubu Nocne Wilki, których Polska nie wpuściła. Granice i paszporty nas nie zatrzymają” – chełpią się Kozacy.
Tak więc mamy kolejną rosyjską prowokację przeciwko Polsce, tym razem otwarcie wspieraną przez rosyjskie resorty siłowe i z wykorzystaniem uzbrojonych bojówek – takich samych jakie walczą po stronie separatystów w Donbasie. Co na to polskie władze? Czy wydały uczestników rajdu wizy? – okaże się niebawem.
Najbardziej groteskowe w tej kolejnej eskapadzie Putina jest to, że Kozacy Dońscy z czasie II wojny światowej nie walczyli z faszyzmem. Przeciwnie – w szeregach Waffen SS i innych hitlerowskich formacji walczyli przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Brali też udział w rzezi Warszawy w czasie Powstania Warszawskiego.
Kresy24.pl

