To przypomina Afganistan. Na Ukrainę są posyłani nie tylko żołnierze kontraktowi, ale również ci, którzy w trybie pilnym zostali objęci obowiązkiem służby wojskowej.
Żadne oficjalne dane nie są publikowane, a media milczą na razie milczą. Chyba do końca nikt się w tym jeszcze dokładnie nie zorientował. Szacunkowe wyliczenia ekspertów mówią o 15 tysiącach. Wszystko to przypomina wojnę w Afganistanie – powiedziała podczas wczorajszej konferencji prasowej przewodnicząca związku kół matek żołnierzy rosyjskich Walentyna Melnikowa.
Rosyjskie matki tworzą już listy zabitych i rannych. Na liście ich organizacji w Stawropolu jest 400 nazwisk. Lista została opracowana na podstawie danych uzyskanych w źródłach w rosyjskich siłach zbrojnych i jest na bieżąco aktualizowana. Są na niej żołnierze z różnych regionów Rosji.
Kresy24.pl


