Kilkudziesięcioosobowa zamaskowana i umundurowana bojówka zaatakowała i pobiła w Kijowie lokalnych deputowanych z nacjonalistycznej partii “Swoboda”.
Jak poinformował rzecznik “Swobody” Aleksandr Aroniec, do napadu doszło na dziedzińcu Rady Miasta. Atakujący zaciągnęli m.in. do autokaru deputowanego Władimira Nazarenko, członka ochotniczego ukraińskiego batalionu “Ruś Kijowska” i tam go skatowali. Potem rzucili się na pozostałych.
Deputowanego Olega Geleweja zabrało pogotowie. Poważne obrażenia odniósł także asystent deputowanego Aleksandra Sołonko, którego bandyci przewrócili na ziemię i skopali. Następnie bojówka wdarła się do siedziby władz i opanowała całe piętro.
W tym samym czasie do szturmu na budynek administracji ruszyli też protestujący przed nim właściciele miejskich kiosków. Żądają oni przywrócenia im prawa do ulicznego handlu alkoholem, które władze miejskie odebrały im w połowie marca.
Wkrótce potem na miejsce przybyły wzmocnione oddziały Gwardii Narodowej, które wyparły atakujących z budynku i obstawiły go dookoła. Ruch na głównej ulicy Kijowa Chreszczatyk został zamknięty.
Dziennikarze podejrzewają, że zamaskowana bojówka to pracownicy firmy ochroniarskiej “Lewy Brzeg”, którą wynajęli protestujący handlarze. “Na razie nie wiemy co to za formacja. Nie przedstawiają się. Na wszystkie pytania odpowiadają ordynarnymi rosyjskimi przekleństwami” – mówi przedstawiciel “Swobody”.
Kresy24.pl
