Organizacja nazywająca siebie Ukraińską Powstańczą Armią przyznała się do zamordowania w ostatnim czasie szeregu prorosyjskich polityków na Ukrainie, w tym do wczorajszego mordu na dziennikarzu Olesiu Buzinie i przedwczorajszego zabójstwa byłego deputowanego Olega Kałasznikowa.
“Nowa” UPA wysłała taką informację do szefa ukraińskiego Centrum Badań Politycznych Władimira Fiesienko, który ujawnił ją na Facebooku.
“Otrzymałem na maila list z oświadczeniem od niejakiej Ukraińskiej Powstańczej Armii, w którym bierze ona na siebie odpowiedzialność za zabójstwa “antyukraińskiej swołoczy: Czeczetowa, Piekłuszenko, Melnika, Kałasznikowa i Buziny” – napisał politolog.
Na potwierdzenie swojej roli w tych zabójstwach UPA podaje szczegóły dotyczące niezwykle rzadko używanego rodzaju amunicji, którą wykorzystała do zastrzelenia Kałasznikowa. Informuje także, że przed śmiercią on sam też zdążył oddać strzał ze swojej broni, o czym mogli dotychczas wiedzieć tylko prowadzący śledztwo w tej sprawie.
Zdaniem Fiesienki, treść listu bardzo przypomina “stereotypy o radykalnych ukraińskich nacjonalistach, rozpowszechniane przez rosyjską propagandę”. “To jeszcze bardziej wzmacnia moje podejrzenia, że za tymi morderstwami stoją rosyjskie służby specjalne, chociaż bezpośredni zabójcy mogą się nawet tego nie domyślać” – uważa politolog.
“Jeśli ci ludzie, którzy zabili Buzinę i Kałasznikowa zapowiadają, że są gotowi rozpocząć kampanię terroru na Ukrainie i sami siebie uważają za “patriotów Ukrainy” to obiektywnie działają oni na korzyść naszego zewnętrznego wroga. Podejrzewam, że ich “kuratorzy” pochodzą z tego właśnie wrogiego obozu” – ocenia Fiesienko.
Czytaj także: To Achmetow zabija polityków Janukowycza! Prokuratura: „To tajemnica państwowa”
Kresy24.pl
