
fot: prinstscreen/president.gov.ua
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował w nocy nagranie. W gorzkich słowach wyraził żal, że mimo obietnic Zachodu, kraj został pozostawiony sam sobie w walce przeciwko rosyjskiemu agresorowi.
Zełenski twierdzi, że Zachód tylko mówi o wspieraniu Ukrainy. Podkreślił również, że żaden ze światowych przywódców nie jest gotów zagwarantować przyjęcia Ukrainy do NATO i wysłać swoich wojsk.
“Zostaliśmy sami w obronie naszego państwa. Kto jest gotów walczyć u naszego boku? Szczerze mówiąc: nie widzę żadnego… Wszyscy się boją” – powiedział.
Prezydent Ukrainy zaznaczył, że chłopcy i dziewczęta wspaniale bronią swojego kraju przed jednym z najsilniejszych państw świata.
Zauważył, że całe terytorium Ukrainy zostało zaatakowane przez Rosję, ale jej wojsko zdołało odeprzeć nawet terytoria wcześniej zajęte przez rosyjskich żołnierzy. Na przykład Hostomel koło Kijowa.
Powiedział, że w wyniku uderzeń na cele cywilne ucierpiała ludność cywilna, a miasta zostały zamienione w cele wojskowe.
– To jest nikczemne i nigdy nie zostanie wybaczone” – powiedział Zełenski.
Zaapelował do Ukraińców, by nie ufali fejkom i zadeklarował, że zostaje w Kijowie.
– Z posiadanych informacji wynika, że wróg obrał mnie za cel numer jeden. Moja rodzina jest celem numer dwa. Chcą zniszczyć Ukrainę politycznie poprzez zniszczenie głowy państwa.
Zełensk powiedział, że do Kijowa wkroczyły grupy dywersyjne i poprosił mieszkańców Kijowa o zachowanie czujności i przestrzeganie godziny policyjnej.
Prezydent Ukrainy powiedział, że odbył liczne rozmowy z przywódcami innych państw i usłyszał od nich słowa wsparcia, a wielu z nich udzieliło i udziela realnej pomocy. Ukraina musi jednak sama bronić swojego kraju.
oprac.ba



