Dwóch policjantów ucierpiało w wyniku przepychanek z nacjonalistami, do których doszło w niedzielę wieczorem w centrum Kijowa, gdzie ukraińscy nacjonaliści starli się z siłami bezpieczeństwa podczas obchodów trzeciej rocznicy krwawych starć na Majdanie.
Policja zatrzymała pięć osób. W poniedziałek rano poinformowano o ich uwolnieniu, jednak wszystkim postawiono zarzuty.
Członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, różnych organizacji paramilitarnych oraz uczestnicy blokad tras kolejowych chcieli zablokować dostęp do kancelarii prezydenta Petra Poroszenki w Kijowie. Wzywali do stworzenia miasteczka namiotowego i ustawiania barykad. Żądają wprowadzenia całkowitej blokady ekonomicznej Donbasu, ale rząd nie chce o tym słyszeć tłumacząc koniecznością przywożenia z wschodniej Ukrainy m. in. wysokoenergetycznej odmiany węgla, niezbędnego do działa elektrowni. Do tłumienia protestujących ściągnięto oddziały Gwardii Narodowej. Doszło do przepychanek. Według świadków w siły porządkowe rzucano petardami.
W wyniku starć zatrzymano pięć osób, w tym lidera OUN Mykołę Kochaniwskoho. Ranny został jeden policjant. Czerwony Krzyż poinformował o 10 osobach, które zostały ranne w głowę.
Obecnie kijowska policja informuje, że sytuacja jest opanowana.
Kresy24.pl
