Anastasia Gorbaczowa “Lisica” – słynny zwiadowca Prawego Sektora – zastrzeliła się we własnym domu pod Mariupolem. Wcześniej powiesił się Jarosław Babicz – jeden z dowódców i główny prawnik nacjonalistycznego batalionu “Azow”. Według milicji – były to samobójstwa. Wiele okoliczności wskazuje, że mogło być inaczej.
32-letnia Gorbaczowa była w 7-mym miesiącu ciąży. Jej 33-letni mąż, którego poznała na wojnie twierdzi, że wcześniej piła alkohol i była silnie przygnębiona. W pewnym momencie usłyszał wystrzał z sąsiedniego pokoju.
Milicyjni eksperci twierdzą, że sposób oddania strzału i ślady na rękach wskazują na samobójstwo. Wszczęto jednak śledztwo w sprawie zabójstwa. Mąż kobiety jest przesłuchiwany.
Koledzy “Lisicy” twierdzą, ze była najlepszym zwiadowcą Prawego Sektora, potrafiła przekradać się na tyły wroga przez pola minowe z 25-kilogramowym ładunkiem. Pomimo wady serca była sportsmenką – uprawiała biathlon, dlatego dobrze strzelała. W późniejszym czasie, będąc już w ciąży pracowała jako wolontariuszka.
Adwokata Jarosława Babicza, współdowódcę “Azowa”, również znaleziono w jego mieszkaniu, gdzie – według milicji – prawdopodobnie sam się powiesił. Rodzina i znajomi nie wierzą, że było to samobójstwo i domagają się przeprowadzenia dodatkowych ekspertyz.
W czasie oględzin mieszkania nie znaleziono jednak żadnych śladów przemocy, a co więcej – było ono zamknięte od wewnątrz. Mimo to wersja o zabójstwie również jest brana pod uwagę. Ci którzy twierdzą, że Babicz został zamordowany wskazują, że ktoś przed śmiercią zdjął mu medalion i dwie obrączki, których mężczyzna sam nigdy nie zdejmował.
Babicz, który w batalionie “Azow” odpowiadał za nabór i szkolenie nowych kadr, miał też dostęp do całej bazy danych jego żołnierzy, którą ktoś w przededniu jego śmierci zamieścił w internecie.
Kresy24.pl
