Doniecki scenariusz na Łotwie jest możliwy – ocenia dyrektor Centrum Rosyjskiej Kultury Łotwy w Moskwie Andriej Neronskij w komentarzu dla «NewsBalt».
Łotwa może się rozpaść na dwie, trzy albo i więcej antagonistycznych enklaw – przewiduje Neronskij i uzasadnia: „Wystarczyłoby 500 ochotników, gotowych do walki o niezależność, aby Łotwa przestała istnieć jako jednolite państwo”
„Realnie rzecz biorąc, Łotwa jest bezsilna. Ma małą, słabo uzbrojoną armię i jest nieprzygotowana do prowadzenia operacji militarnych na dużą skalę. Pokładanie nadziei w siłach NATO, rozrzuconych po terytorium wszystkich krajów bałtyckich, jest bezzasadne”.
Jako ilustrację do wywodów Neronskiego portal „NewsBalt” prezentuje mapę Łotwy z zaznaczeniem enklaw, na jakie się rozpadnie, uwzględniającą liczbę osób, które w referendum w 2012 troku głosowały za uznaniem języka rosyjskiego za drugi język państwowy.
Centrum Rosyjskiej Kulktury Łotwy, którego dyrektorem jest Nronskij, powstało aby „konsolidować obywateli Łotwy czasowo przebywających w Rosji” (czytamy na oficjalnej stronie Centrum).
Za podstawowy cel swojej działalności Centrum uważa walkę o status języka rosyjskiego na Łotwie, który jest, wg danych Centrum, językiem ojczystym dla 750 tys. obywateli.
Kresy24.pl

