Nieznani sprawcy wysadzili w powietrze dwie linie energetyczne zaopatrujące Krym w prąd z Ukrainy.
Według doniesień agencyjnych, w powietrze wyleciały linie wysokiego napięcia Melitopol-Dżankoj i Kachowskaja-Titan. Według ukraińskiego MSW sprawcy przywiązali do słupów energetycznych 4 pociski moździerzowe kalibru 82 mm i zdetonowali je. Wybuchły jednak tylko dwa ładunki. Pozostałe dwa rozbrajają obecnie saperzy.
Rosyjskie Ministerstwo Energetyki ostrzegło, że możliwe są ograniczenia w dostawach prądu na półwysep, szczególnie w godzinach wieczornych, kiedy rośnie zużycie energii. Rosyjskie służby próbują uruchomić dostawy awaryjne z kilku generatorów prądotwórczych na Krymie, ale nie będą one w stanie pokryć całego zapotrzebowania.
Według ukraińskich mediów, słupy energetyczne zostały uszkodzone, ale nie przewróciły się. Po rozbrojeniu ładunków wybuchowych zostanie podjęta próba ich naprawy, ale na razie trudno ocenić ile potrwa.
Wcześniej uczestnicy prowadzonej po stronie ukraińskiej przez Tatarów Krymskich i Prawy Sektor blokady handlowej Krymu kilka razy zapowiadali, że wkrótce wprowadzą także blokadę energetyczną. Nie grozili jednak wysadzaniem linii wysokiego napięcia. Co ciekawe, teraz to oni jednak jako pierwsi powiadomili ukraińskie władze o eksplozji ładunków wybuchowych pod słupami energetycznymi.
Kresy24.pl


