“Brak rosyjskiej odpowiedzi na zasadne żądania w sprawie wyjaśnień ze strony Wielkiej Brytanii podkreśla jej odpowiedzialność” – czytamy we wspólnym oświadczeniu premier Wielkiej Brytanii Theresy May, prezydenta USA Donalda Trumpa, prezydenta Francji Emmanuela Macrona i kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
Przywódcy podkreślili, że użycie środka chemicznego Nowiczok, który był produkowany przez ZSRS i Rosję, jest “pierwszym ofensywnym użyciem środka paraliżującego w Europie od zakończenia drugiej wojny światowej”, a także stanowi “atak na brytyjską suwerenność” oraz “jednoznaczne naruszenie konwencji o zakazie broni chemicznej i złamanie prawa międzynarodowego”.
Tymczasem minister obrony Wielkiej Brytanii Gavin Williamson pytany na konferencji prasowej o negatywną reakcję Rosji na brytyjskie oskarżenia o atak na byłego brytyjskiego szpiega i jego córkę w Wielkiej Brytanii oraz na środki podjętę przez Wielką Brytanię wobec Rosji stwierdził, że Rosja powinna się “zamknąć i sobie iść”.
Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow mówił, że brytyjskie zarzuty wobec Rosji to “bzdura”, określił je też mianem “chamskich i gołosłownych”. Zdaniem Ławrowa działania Londynu w sprawie Skripala są po części związane z problemami, z jakimi mierzą się władze brytyjskimi w związku z przyszłorocznym Brexitem. Szef rosyjskiej dyplomacji zapowiedział rychłą odpowiedź na posunięcia Londynu. Zaznaczył jednak, że najpierw dowiedzą się o tym władze brytyjskie.
Dziś również rząd amerykański zapowiedział wprowadzenie w życie sankcji wobec osób i firm wskazanych jako odpowiedzialne za zakłócanie amerykańskiego procesu politycznego. To konsekwencja śledztwa specjalnego amerykańskiego prokuratora, o czym pisaliśmy tutaj.
Sankcje przewidują zakaz wpuszczania wymienionych osób do USA i zamrożenie ich ewentualnych aktywów na terenie USA, czy w amerykańskich bankach.
Oprac. MaH, niezalezna.pl, cnn.com, news.sky.com
fot. The White House


