W Jaynuwatej, zaledwie 21 km od Doniecka, rozlokowano część rosyjskich wojsk, które wjechały na terytorium Ukrainy. Mundury mają identyczne jak zielone ludziki, które zawojowywały Krym.
Przy wjeździe do Makiejewki stoją zbrojne grupy. Połowa to bandyci z oddziałów Igora Bezlera („Biesa”), reszta – żołnierze w mundurach armii rosyjskiej bez dystynkcji – donoszą ukraińskie media.
Szykujemy się na wojnę – zapowiedział dzisiaj „premier” samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Zacharczenko cytowany przez agencję Interfax. Wcześniej podobnie mówił zastępca Zacharczenki, Andriej Purgin.
Pretekstem do rozpoczęcia działań wojennych ma być zerwanie przez Kijów tajnej umowy, którą miały podpisać z rebeliantami w Mińsku władze Ukrainy (o rzekomej tajnej umowie Kijowa z separatystami w sprawie podziału Donbasu pisaliśmy tu).
Czytaj również: Rosja ruszyła na Ukrainę
Kresy24.pl

