Oświadczenie Ministra Finansów Antona Siłuanowa nie pozostawia złudzeń co do sytuacji gospodarczej Rosji i pozbawia nadziei tych, którzy jeszcze liczyli, że “kryzys na pewno niedługo się skończy”.
“Nie będzie takiej poprawy sytuacji jak po okresie 2008-2009, kiedy był poważny spadek, ale potem szybko się odbiliśmy. Będą długo trwające złe czasy. Tłuste lata minęły, teraz będą lata chude. I do tego wszyscy powinniśmy się przygotować” – oświadczył Siłuanow na Międzynarodowym Forum Inwestycyjnym w Soczi – podaje agencja TASS.
Obserwatorzy odnotowali pojawienie się w wypowiedziach rosyjskich władz nowego sformułowania. Zamiast mówić o kryzysie gospodarczym używają oni określeń “złe czasy”, czy “chude lata”.
Minister finansów oskarżył też rosyjskie koncerny, że “szantażują” rząd kiedy się z nimi rozmawia o podwyższeniu podatków. “Z jakichś powodów tylko w Rosji kompanie stosują taki szantaż. Grożą, że jeśli podwyższymy im podatki to one zlikwidują programy inwestycyjne. A o redukcji kosztów operacyjnych, o zamrażaniu płac, o zakupie tańszych surowców i usług nikt nie chce mówić” – oburza się Siłuanow.
Postawił też rosyjskim koncernom jako przykład kompanie naftowe w krajach zachodnich, które wydobywają ropę ze złóż łupkowych. W sytuacji spadku cen ropy potrafią one – zdaniem rosyjskiego ministra – skutecznie zmniejszać koszty swojej działalności.
Kresy24.pl


