“Przyjęcie przez polski Sejm ustawy zakazującej “ideologii banderowskiej” pogorszy tylko relacje między Warszawą a Kijowem” – powiedział dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz na antenie telewizji “112 Ukraina”. Wyraził też obawy, że ustawa “odbije się” na Ukraińcach mieszkających w Polsce.
“To dalszy krok w kierunku pogorszenia stosunków między Ukrainą i Polską. Jak to będzie działać, zobaczymy dopiero po jej wejściu w życie. Ale już te normy, które zostały określone w ustawie, m.in. odpowiedzialność karna za negowanie tzw. zbrodni OUN-UPA to jest właśnie to, co może w ogóle zahamować wszelki dialog pomiędzy polskimi i ukraińskimi historykami wokół spraw trudnych” – cytuje szefa UIPN strona internetowa 112.ua.
Wiatrowicz liczy na reakcję ze strony ukraińskich polityków, ministra spraw zagranicznych i historyków.
Uważa także, że przyjęcie tej ustawy odbije się negatywnie na Ukraińcach pracujących w Polsce.
“Obawiam się, że to prawo wpłynie na nich” powiedział Wiatrowycz, dodając, że nie wyklucza polityki segregacji wobec Ukraińców.
„Jest to jak najbardziej możliwe. Biorąc pod uwagę fakt, że z ust polskich polityków stale można usłyszeć dziwne wypowiedzi na temat ukraińskich uchodźców, że byliśmy świadkami ksenofobicznych ataków na Ukraińców za to, że rozmawiają w języku ukraińskim w Polsce” – zasugerował.
Jak informowaliśmy, 26 stycznia polski Sejm przyjął poprawkę do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która przewiduje odpowiedzialność karną za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów.
Poprawka została zaproponowana przez Kukiz’15. 279 na 414 posłów głosowało “za”. Nowelizacja definiuje czym były zbrodnie popełnione przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-1950. Wskazano w niej również, że taką zbrodnią był udział ukraińskich nacjonalistów w eksterminacji Żydów i popełnione przez nich ludobójstwo na obywatelach II RP na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Kresy24.pl/AB
