Na nosie, w uchu i na innych częściach ciała z intymnymi włącznie… Gdzie jeszcze można nosić wstążkę w czarno-brązowe paski uznaną za symbol rebelii w Donbasie? „Hańbą” i „zdradą” nazwał Igor Girkin Striełkow pomysł kozaków, którzy przyczepiają ją sobie do nogi jako znak rozpoznawczy.
Były przywódca rosyjskiej rebelii na wschodzie Ukrainy uznał traktowanie georgijewskiej wstążki jak podwiązkę za obrazę i brak szacunku dla symbolu „imperialnej Rosji”. „Za chwilę będą bez spodni iść w paradzie, bo otrzymają taki rozkaz. Takich rozkazów wykonywać nie wolno!” – grzmi Girkin w załączonym nagraniu. O wydanie rozkazu podejrzewa kozackiego „atamana” Driomowa: „To nie kozak! Upadł tak, że niżej już upaść nie mozna”…
Paweł Driomow jest przywódcą tzw. „Kozackiej Gwardii Narodowej” walczącej w ŁNR po stronie rosyjskich separatystów. Watażka otwarcie krytykuje „premiera republiki” Igora Płotnickiego, żądając jego dymisji. Jego pułk wzbogacił się ostatnio o 300 nowych kozaków (patrz wideo pod zdjęciem). To właśnie oni paradowali z wstążką św. Jerzego przypiętą do nogi, wywołując oburzenie rosyjskiego terrorysty i sponsora “Noworosji” Girkina-Strie,łkowa:
https://www.youtube.com/watch?v=vqxpJulC3VM
Kresy24.pl

