„Jesteście hańbą Odessy. Wynoście się. Jeszcze wam pokażemy!” – usłyszeli młodzi ludzie, którzy rozmawiali w sklepie po ukraińsku. Na pogróżkach się nie skończyło. Zostali dotkliwie pobici.
O sprawie donosi portal Zaxid.net. „W sklepie podeszli do nas i zapytali, dlaczego w Odessie – rosyjskim mieście, rozmawiamy po ukraińsku. Mówili, że język ukraiński nie istnieje i jest polskim dialektem” – relacjonuje jeden z poszkodowanych.
„Obrońcy rosyjskości” zabrali mu paszport i wyrwali stronę z meldunkiem w Odessie. Kiedy padła groźba wezwania milicji, zostali pobici. A kiedy udali się na komisariat, również tam im grożono.
Czy taki efekt zamierzali osiągnąć ukraińscy deputowani, przegłosowując 3 lipca ustawę „O zasadach polityki językowej”, która we wschodniej Ukrainie faworyzuje język rosyjski?
Kresy24.pl
Źródło: Zaxid.net

