Podczas protestu przed tureckim konsulatem w Noworosyjsku kozacy spalili flagę państwową Turcji i zostawili pustą trumnę, domagając się zwrotu ciała pilota rosyjskiego bombowca zestrzelonego w tureckiej przestrzeni powietrznej.
Od wtorku trwają też demonstracje pod przedstawicielstwami Ankary w innych miastach Rosji. W Moskwie w środę turecka ambasada została obrzucona kamieniami. Kilku pracowników odniosło obrażenia.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł Rosję, by nie eskalowała konfliktu i “nie igrała z ogniem” w sprawie zestrzelenia rosyjskiego Su-24 nad terytorium tureckim, ponieważ – jak podkreślił – szkodzi to relacjom między obu krajami, a do incydentu doszło nie z winy Turcji. Erdogan podkreślił, że chce stanąć “twarzą w twarz” z prezydentem Rosji podczas rozpoczynającej się w poniedziałek w Paryżu konferencji klimatycznej.
Prezydent Turcji dodał, że zarzuty Moskwy, jakoby Turcja kupowała ropę od Państwa Islamskiego jest zniesławieniem , a Stany Zjednoczone posiadają dowody na to, że to rosyjskie firmy razem z dżihadystami z IS sprzedają ropę syryjskiemu reżimowi prezydenta Baszara el-Asada.
Wcześniej Erdogan zapowiedział, że użycie przeciwko tureckim samolotom rosyjskich systemów S-400, które Rosja rozmieściła w Syrii, zostanie uznane za akt agresji. – Będziemy się bronić. Podobnie jak każde inne państwo – powiedział Recep Tayyip Erdogan w rozmowie z amerykańską telewizją CNN.
Kresy24.pl



